Ten mężczyzna jest przykładem działania Maxatinu…

maxatin
maxatin

Otrzymałem od naszego czytelnika maila, w którym opisuje swoją przygodę z Maxatinem. Marcin zgodził się na opublikowanie swojego maila.

Z tej strony Marcin. Jestem w trakcie kuracji Maxatinem. Zdecydowałem się na zakup Maxatinu głównie, dlatego, że mam nową dziewczynę. Moja wcześniejsza dziewczyna nie miała zbyt dużych potrzeb, żeby nie powiedzieć, że praktycznie ich nie miała;p Natomiast moja obecna dziewczyna ma bardzo duże potrzeby.

Nie powiem, żeby mi się to nie podobało, ale czasami nie nadążam za Nią. Poza tym chciałem Ją czymś zaskoczyć i zrobić na Niej wrażenie. Szukałem czegoś, co pomoże mi się stać lepszym kochankiem. Wybrałem Maxatin głównie, dlatego, że podobno biorą go gwiazdy porno. Nie wiem czy faktycznie tak jest, ale to mnie przekonało.

Kupiłem Maxatin i zacząłem go zażywać. Nie będę ukrywał, że liczyłem na szybkie efekty, zwłaszcza, ze wybieraliśmy się na dwutygodniowe wakacje. Miałem nadzieje, że spędzimy je bardzo intensywnie, bo taka okazja się często nie zdarza. Oboje mieszkamy z rodzicami, więc wiecie jak to jest. Niestety na początku nie bardzo widziałem jakieś efekty.

Może faktycznie, jakbym minimalnie szybciej regenerował swoje siły, no i może trochę dłużej mogłem, ale to było na tyle. Spermy było praktycznie tyle samo, a gdzie tu do 500%.  Niestety podczas naszych wakacji też nie zauważyłem jakiś spektakularnych efektów. Dopiero po wakacjach, coś jakby drgnęło. Faktycznie spermy było więcej, penis szybciej się regenerował, a i seks mi się bardziej podobał. Teraz nadal biorę Maxatin, bo moja dziewczyna jest zadowolona. Szkoda tylko, że te obiecane 500% nie udało mi się osiągnąć. Z tego, co widzę to udało mi się powiększyć wytrysk o jakieś 100%. Co jak co nie jest źle 😉

Dodaj komentarz